|
|
 |
Wielokrotny medalista Mistrzostw Polski, złoty i brązowy medalista EYOF w Tampere mijamy go na korytarzu szkolnym i często zadajemy sobie pytanie jak osiągnąć taki sukces, co zrobić aby być jeszcze lepszym, jak pogodzić naukę i sport? Jaki jest Łukasz, co go pasjonuje? Według mnie jest osobą niezwykle życzliwą i chętną do współpracy, a przy tym niezwykle utalentowaną i pracowitą. Udało mi się przeprowadzić z nim wywiad, do przeczytania którego zapraszam.
W.M: Opowiedz jak to się stało, że pływanie zostało Twoją pasją?
Łukasz: Gdy miałem 7 lat lekarz stwierdził u mnie skrzywienie kręgosłupa i kazał mi chodzić na gimnastykę korekcyjna lub pływanie. Chodziłem 2 razy w tygodniu i bardzo mi się spodobało. Postanowiłem wiec kontynuować moja naukę pływania i od tego się zaczęło.
W.M: Jak trafiłeś do ZSS?
Łukasz: W wieku 11 lat zacząłem trenować wyczynowo. Chodziłem do szkoły podstawowej nr 3 przez trzy lata. Zaczęło mi się coraz lepiej pływać i wiedziałem, że może być tylko lepiej! Dlatego postanowiłem przejść do ZSS i kontynuować dalszy program treningowy.
W.M: Co uważasz za swój największy sukces?
Łukasz: Złoty oraz brązowy medal na EYOF (Europejski Festiwal Młodzieży Europy).
W.M: Gary Hall jr, pięciokrotny mistrz olimpijski, powiedział kiedyś, że klucz do szybkiego pływania leży gdzieś między obsesją wygrywania a strachem przed porażką. Zgadzasz się z nim?
Łukasz: Moim zdaniem wszystko zależy od psychiki. Gdy stoi się na słupku, robi ostatni głębszy oddech, koncentruje się na jeden rzeczy, widzi się tunel i tylko jedna drogę. Gdy wskoczy się do wody wszystko się zmienia i po prostu walczy się ze swoimi przeciwnikami.
W.M: Pływanie to sport wymagający godzin treningu i zmagania się z samym sobą. Czy miałeś kiedyś chwile zwątpienia?
Łukasz: Tak miałem kiedyś taki okres gdy nie chodziłem na treningi, nie realizowałem zadań, ale zrozumiałem,że aby osiągnąć dany cel trzeba pływać, pływać i jeszcze raz pływać. Dawać z siebie 100 %, a jak się da to jeszcze więcej, odpowiednio się odżywiać i dbać o siebie.
W.M: To zdradź teraz tajemnicę jak wygląda dzień młodego mistrza.
Łukasz: Rano wstaje kolo godziny 5.45-6.00 jem śniadanie, robie poranna toaletę i jadę na basen. Trening zaczynam o godzinie 6.30 na siłowni, który trwa do 45 min. Następnie wchodzę do wody i pływam 2 godziny. Potem idę do szkoły. Uczę się do 15 i wracam na basen. Robię 30 minutowa rozgrzewkę i znów wchodzę do wody. Popołudniowy trening w wodze trwa do 2.5 godziny. W domu jestem o 18.30 - jem obiad odrabiam lekcje i siadam na komputer. Następnie idę spać i następnego dnia od początku :)
W.M: A czas na naukę i inne zainteresowania?
Łukasz: Najczęściej uczę się w niedzielę ale również po treningach, gdy znajdę trochę czasu. Na inne zainteresowania poświęcam cały weekend głównie z przyjaciółmi.
W.M: a jak spędzasz czas wolny, czym się interesujesz?
Łukasz: Niestety nie mam go zbyt dużo, ale gdy go znajdę staram się go spędzić aktywnie z przyjaciółmi. Wychodzimy do kina, na kręgle lub na rowery. Słucham tez muzyki i gram na komputerze.
W.M:Ulubiony wykonawca?
Łukasz: Tede oraz Wojtek Sokół.
W.M: Ulubione gry komputerowe?
Łukasz: Głównie Call of duty 4, Modern warfare, ale również gram w Saints row 2 i Need for speed
W.M: Każdy w życiu poszukuj jakiegoś wzorca do naśladowania. Kto jest Twoim idolem?
Łukasz: Zdecydowanie Michael Phelps.
W.M: A co w nim cenisz?
Łukasz: Cenię sobie w Phelpsie to, że on pływając w stroju słabszej generacji wygrywał, gdy inni pływali w najnowszych strojach pływackich. Jest on dowodem na to, że przez ciężki trening można wiele osiągnąć.
W.M: Polska jeszcze parę lat temu była pływacką potęgą. Teraz jest zdecydowanie gorzej jak myślisz dlaczego tak się dzieje?
Łukasz: Myślę, że Polska nadal jest mocna. Jest dużo osób, które się dopiero rozwijają i pokażą się za jakiś czas na arenie międzynarodowej.
W.M: Jaki jest twój koronny dystans?
Łukasz: 200 metrów stylem motylkowym.
W.M: Plany na przyszłość? Czy zobaczymy Cię w niedalekiej przyszłości na olimpiadzie?
Łukasz: Myślę, że tak. Mam 3 lata ciężkiej pracy. Jestem dobrej myśli, że uda mi się zrobić minimum i zdołam pojechać na olimpiadę.
W.M: Wiemy, że Twoje sukcesy to lata ciężkiej pracy i wyrzeczeń. Jak zachęciłbyś dzieci i młodzież do uprawiani tego sportu?
Łukasz: : Myślę, że do sportu nie trzeba szczególnie zachęcać. Jeżeli raz się spróbuje i się go polubi to na pewno się nim zainteresuje na dłużej. Niestety jest zbyt mało czasu na inne zainteresowania, ale są tez plusy - wyjazdy na różne obozy, poznawanie nowych osób i sprawdzenie samego siebie w ciężkich warunkach treningu.
W.M: Myślę, że jeszcze nie raz będziemy cieszy się Twoimi sukcesami, czego z całego serca życzę.
|
|
 |
gości na stronie: 3
licznik odwiedzin:




|
|
|